Co dalej z protestem?


19 kwietnia 2013 21:38

We wrześniu 2012 roku setki mieszkańców dzielnicy Centrum złożyło podpisy pod skierowanym do Burmistrza Trzebini pismem z prośbą o interwencję w sprawie nasilających się uciążliwości ze strony składowiska śmieci przy ulicy Piłsudskiego. Pokuszę się o próbę przedstawienia, jakie były dalsze losy naszego protestu. Na wniosek Urzędu Miasta, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wykonał na trzebińskim składowisku kontrole, które wykazały nieprawidłowości, ale nie odpowiedziały na zasadnicze pytanie – co powoduje, że począwszy od 2011 roku uciążliwości ze strony składowiska tak dramatycznie się zwiększyły.

Wystąpiliśmy do Urzędu Marszałkowskiego z prośbą o zlecenie przeglądu ekologicznego, który w sposób kompleksowy zbadałby procesy zachodzące na składowisku. Niestety, Urząd Marszałkowski stoi na stanowisku, że nie ma podstaw do nałożenia obowiązku przeglądu ekologicznego. Głównie ze względu na to, że kontrole WIOŚ wykazują jedynie nieprawidłowości na składowisku, ale nie negatywne oddziaływanie na środowisko. Ignorowane są nasze obawy, że składniki gazu wysypiskowego takie, jak metan, chlorowodór, siarkowodór i amoniak, stwarzają realne zagrożenie dla naszego zdrowia i życia. Nasze postulaty, by przynajmniej jedna kontrola na składowisku odbyła się w godzinach wieczornych, kiedy gaz wysypiskowy zasnuwa cale połacie dzielnicy Centrum, nie zostały wysłuchane.

Co gorsza, istnieje obawa, że uciążliwości ze strony składowiska jeszcze się zwiększą. Może się tak stać, gdy dojdzie do realizacji kompostowni po zachodniej stronie składowiska. Pod budowę kompostowni zostanie wyciętych dziesiątki arów lasu, który obecnie stanowi zieloną barierę ochronną. Bez tej bariery ochronnej gazy wysypiskowe i szkodliwe bioaerozole będą bez przeszkód rozchodzić się po całej okolicy. Postępowanie w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach dla kompostowni ciągle jest w toku. Inwestor przedstawił raport, z którego wynika, że oddziaływanie kompostowni nie przekroczy granicy działek, do których tytuł prawny posiada SRS Waste Technology. Zastrzeżenia oraz uwagi do raportu Inwestora złożyła grupa mieszkańców sąsiadujących ze składowiskiem, nasze Stowarzyszenie, reprezentująca nasz kancelaria prawna SZiP, oraz biegły w zakresie Ocen Oddziaływania na Środowisko. Burmistrz Trzebini po zapoznaniu się z treścią raportu, po rozpatrzeniu zgłoszonych uwag oraz na podstawie uzgodnień Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska oraz Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego wyda decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla kompostowni.

Jaka to będzie decyzja? Pozytywna dla Inwestora, dająca zielone światło do realizacji kompostowni? A może mając na uwadze niebezpieczeństwo, z jakim wiąże się pozbawienie mieszkańców Trzebini bariery ochronnej w postaci lasu nasadzonego wysiłkiem społeczeństwa w ramach rekultywacji hałd pogórniczych, Burmistrz wyda decyzję korzystną dla mieszkańców?

Wierzmy, że ziszczą się deklaracje Burmistrza o niedopuszczeniu do budowy kompostowni, złożone podczas czatu internetowego zorganizowanego przez „Przełom”. Tym bardziej, że na spotkaniu z przedstawicielami naszego Stowarzyszenia w dniu 20 marca, Burmistrz ponownie zadeklarował, że SRS Waste Technology nie może liczyć na przedłużenie umowy dzierżawy działek, która wygasa 15 stycznia 2015 roku, ani na pozytywną decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach dla kompostowni.

Drugim nurtem naszej działalności, obok zaangażowania w postępowanie w sprawie kompostowni, jest informowanie o problemach związanych z funkcjonowaniem trzebińskiego składowiska oraz sortowni i ich negatywnym oddziaływaniu na ludzi i środowisko. Udało się nam doprowadzić do spotkania z osobami, które mogą wpłynąć na poprawę naszej sytuacji, w kolejności chronologicznej:

  • ze Starostą Chrzanowskim p. Adamem Potockim,
  • z Wicemarszałkiem Województwa Małopolskiego p. Wojciechem Kozakiem,
  • z Burmistrzem Trzebini p. Stanisławem Szczurkiem oraz Prezesem Zarządu Spółki Usługi Komunalne „Trzebinia” p. Andrzejem Smółką,
  • z Wojewódzkim Inspektorem Ochrony Środowiska p. Pawłem Ciećko,
  • z Posłem na Sejm RP, p. Tadeuszem Arkitem,
  • z Państwowym Powiatowym Inspektorem Sanitarnym w Chrzanowie, p. Wojciechem Heitzmanem,
  • z Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska p. Rafałem Rosteckim.

Na każdym z tych spotkań podnosiliśmy problem nieefektywnej – w naszej ocenie – instalacji odgazowującej. We wrześniu 2011 roku zainstalowano na trzebińskim składowisku kosztem 100 tys. złotych pochodnie spalające gaz wysypiskowy. Mimo sporych nakładów, zastosowano technologię pasywną, gdzie gaz wydobywa się pod własnym ciśnieniem. Taka technologia daje niską efektywność odbierania gazu. Pochodnie gasną, gdy stężenie metanu chwilowo spada lub w wyniku silniejszego podmuchu wiatru. Brak jest automatyki, która przy odpowiednio wysokim stężeniu gazu zapalałaby pochodnie. Dwa razy dziennie – w godzinach rannych oraz popołudniowych pochodnie zapalane są ręcznie przez pracowników składowiska. Oznacza to, że w godzinach wieczornych, nocą oraz w niedziele i święta, gaz wysypiskowy nie jest neutralizowany.

Pozwolenie zintegrowane dla trzebińskiego składowiska, będące podstawowym dokumentem normującym jego funkcjonowanie, nakazuje zastosowanie technologii aktywnej, gdzie studnie poboru gazu podłączone są do urządzeń wytwarzających podciśnienie. Metoda ta daje większą efektywność odgazowywania. Niestety, urządzenia faktycznie zainstalowane na trzebińskim składowisku nie spełniają wymogów pozwolenia zintegrowanego. Dlaczego ten fakt uszedł uwadze licznych kontroli?

Zielona Trzebinia